Warto spróbować to nic,że jesteśmy na przegranej pozycji i jest 99,99 % ,że się nie uda,ale pozostało choć ten 00,01% w który warto wierzyć.
Wiara i nadzieja to ważne elementy w naszym życiu.
Oczywiście ,gdy się czegoś podejmujemy musimy myśleć o konsekwencjach.
Tak i ja postanowiłam czegoś w życiu spróbować.Choć mam wiele wątpliwości postanowiłam zachować nadzieje i wiarę. Chodzi tu o zwykły konkurs na innym blogu http://ssarusska.blogspot.com/ .Wiem że to zwykły konkurs ,ale trenowanie wiary i nadziei trzeba od czegoś zacząć.http://www.shein.com/Bottoms-c-1767.html?utm_source=ssarusska.blogspot.jp&utm_medium=blogger&url_from=ssarusska.
Gosia
''Zwycięzcą nie jest ten co wygrywa ,lecz ten co walczy''
wtorek, 30 czerwca 2015
piątek, 19 czerwca 2015
Każda potwora znajdzie swego amatora (żyję)
hejka
Wiem ,wiem długo mnie nie było i powinnam dostać niezłego kopa w dupę, ale już jest ostatnio oglądałam film ''gwiazd naszych winna'' bo dużo o nim słyszałam i wielokrotnie mi polecano książkę jak i film choć jestem dość młoda na takie tematy to może choć jedno z was ,a może nikt nie będzie chciał o tym czytać.
ALE czy ktoś się zastanawiał po co w ogóle jest miłość.Po co i dla czego.Może miłości nie ma są tylko głupie zauroczenia.Ja póki co zauroczeniami się bawię bo w tym wieku nie ma co się przejmować.
Ja jednak sądzę że jest i składa się ona z kilku/dla nie których kilkunastu mały rzeczy i te małe ''rzeczy'' zależą od nas samych.
Zakochujemy się w kimś i albo uda nam się ,że ta osoba jest w Nas zakochana ,ale sami ją w sobie rozkochamy lub też nie.
Po jakiś czasie zakochamy się w kimś inny i zapominamy o tamtej osobie.
Gdy nam się już uda być z kimś kogo kochamy to po jakiś czasie najczęściej z czyjeś głupoty,albo sami po prostu zerwiemy.
Potem tęsknimy chociaż te 2 sekundy ,ale zawsze ,ale to było minęło i raczej nie wrócimy do tej osoby.Po tęsknimy nie którzy dłużej lub krótko ,ale zawsze.
Potem mamy w głowie pustkę i znów się zakochujemy i znów zrywamy...i nasze uczuciowe życie to takie koło..
Póki się nie zaręczymy , weźmiemy śluby może rozwiedziemy się może nie.Wtedy gdy nawet będziemy się kłócić 10 razy dziennie ,ale nadal będziemy kochać.W końcu umrzemy ,a w ostanie sekundy naszego życia będziemy wspominać wszystkie osoby które kochamy i kochaliśmy,a najbardziej i najmocniej o tej jednej wyjątkowej osobie.
Niestety możemy też umrzeć samotnie i to chyba najgorsze ''samotność''.
Ja wierze w zdanie z bajki z ''Scooby doo'' -KAŻDA POTWORA ZNAJDZIE SWEGO AMATORA i tego wam życzę.
Gosia
Wiem ,wiem długo mnie nie było i powinnam dostać niezłego kopa w dupę, ale już jest ostatnio oglądałam film ''gwiazd naszych winna'' bo dużo o nim słyszałam i wielokrotnie mi polecano książkę jak i film choć jestem dość młoda na takie tematy to może choć jedno z was ,a może nikt nie będzie chciał o tym czytać.
ALE czy ktoś się zastanawiał po co w ogóle jest miłość.Po co i dla czego.Może miłości nie ma są tylko głupie zauroczenia.Ja póki co zauroczeniami się bawię bo w tym wieku nie ma co się przejmować.
Ja jednak sądzę że jest i składa się ona z kilku/dla nie których kilkunastu mały rzeczy i te małe ''rzeczy'' zależą od nas samych.
Zakochujemy się w kimś i albo uda nam się ,że ta osoba jest w Nas zakochana ,ale sami ją w sobie rozkochamy lub też nie.
Po jakiś czasie zakochamy się w kimś inny i zapominamy o tamtej osobie.
Gdy nam się już uda być z kimś kogo kochamy to po jakiś czasie najczęściej z czyjeś głupoty,albo sami po prostu zerwiemy.
Potem tęsknimy chociaż te 2 sekundy ,ale zawsze ,ale to było minęło i raczej nie wrócimy do tej osoby.Po tęsknimy nie którzy dłużej lub krótko ,ale zawsze.
Potem mamy w głowie pustkę i znów się zakochujemy i znów zrywamy...i nasze uczuciowe życie to takie koło..
Póki się nie zaręczymy , weźmiemy śluby może rozwiedziemy się może nie.Wtedy gdy nawet będziemy się kłócić 10 razy dziennie ,ale nadal będziemy kochać.W końcu umrzemy ,a w ostanie sekundy naszego życia będziemy wspominać wszystkie osoby które kochamy i kochaliśmy,a najbardziej i najmocniej o tej jednej wyjątkowej osobie.
Niestety możemy też umrzeć samotnie i to chyba najgorsze ''samotność''.
Ja wierze w zdanie z bajki z ''Scooby doo'' -KAŻDA POTWORA ZNAJDZIE SWEGO AMATORA i tego wam życzę.
Gosia
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)