hejka
Wiem ,wiem długo mnie nie było i powinnam dostać niezłego kopa w dupę, ale już jest ostatnio oglądałam film ''gwiazd naszych winna'' bo dużo o nim słyszałam i wielokrotnie mi polecano książkę jak i film choć jestem dość młoda na takie tematy to może choć jedno z was ,a może nikt nie będzie chciał o tym czytać.
ALE czy ktoś się zastanawiał po co w ogóle jest miłość.Po co i dla czego.Może miłości nie ma są tylko głupie zauroczenia.Ja póki co zauroczeniami się bawię bo w tym wieku nie ma co się przejmować.
Ja jednak sądzę że jest i składa się ona z kilku/dla nie których kilkunastu mały rzeczy i te małe ''rzeczy'' zależą od nas samych.
Zakochujemy się w kimś i albo uda nam się ,że ta osoba jest w Nas zakochana ,ale sami ją w sobie rozkochamy lub też nie.
Po jakiś czasie zakochamy się w kimś inny i zapominamy o tamtej osobie.
Gdy nam się już uda być z kimś kogo kochamy to po jakiś czasie najczęściej z czyjeś głupoty,albo sami po prostu zerwiemy.
Potem tęsknimy chociaż te 2 sekundy ,ale zawsze ,ale to było minęło i raczej nie wrócimy do tej osoby.Po tęsknimy nie którzy dłużej lub krótko ,ale zawsze.
Potem mamy w głowie pustkę i znów się zakochujemy i znów zrywamy...i nasze uczuciowe życie to takie koło..
Póki się nie zaręczymy , weźmiemy śluby może rozwiedziemy się może nie.Wtedy gdy nawet będziemy się kłócić 10 razy dziennie ,ale nadal będziemy kochać.W końcu umrzemy ,a w ostanie sekundy naszego życia będziemy wspominać wszystkie osoby które kochamy i kochaliśmy,a najbardziej i najmocniej o tej jednej wyjątkowej osobie.
Niestety możemy też umrzeć samotnie i to chyba najgorsze ''samotność''.
Ja wierze w zdanie z bajki z ''Scooby doo'' -KAŻDA POTWORA ZNAJDZIE SWEGO AMATORA i tego wam życzę.
Gosia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz